13 produktów, których nie powinien jeść Twój pies cz. II
Dzisiaj mam dla was listę kolejnych 6. produktów, których spożycie jest niebezpieczne dla psów. Ostatni może być dla wielu z was zaskakujący, więc zostańcie koniecznie do końca. Cebula, czosnek i szczypiorek. Te popularne warzywa zawierają związki siarki, które niszczą krwinki czerwone swojego psa, co może powodować anemię. Nawet niewielkie ilości w każdej postaci są toksyczne i mogą prowadzić do zatrucia. Sól i przyprawy. Sól może prowadzić do odwodnienia, nadciśnienia i uszkodzenia nerek psa. Przyprawy takie jak ostra papryka, chili, pieprz czy gałka muszkatołowa mogą podrażnić żołądek twojego malucha, powodując ból brzucha, wymioty, biegunkę, a nawet alergię skórną. Ksylitol, czyli słodzik, który znajduje się głównie w gumach do żucia i słodyczach. U psów powoduje gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi, a w konsekwencji może doprowadzić do śmierci nawet w ciągu kilku godzin. Absolutnie zakazany. Kawa i herbata. Kofeina działa na psy tak samo jak teobromina zawarta w czekoladzie. Może wywołać nadmierne pobudzenie, drgawki, niepokój, szybkie bicie serca, co również zagraża życiu twojego pupila. No i alkohol. Pod żadnym pozorem nie wolno ci podawać pupilowi żadnego alkoholu. Już jego niewielka ilość może wywołać u psa objawy zatrucia, wymioty, problemy z oddychaniem, śpiączkę, a w ciężkich przypadkach niestety doprowadzić również do śmierci. Ostatni punkt programu to kości. Od dawna kojarzone z psami jednak gotowane kości mogą się kruszyć i powodować zadławienie uszkodzenia przełyku czy jelit twojego pupila. Co do surowych kości zdania są podzielone, więc jeśli chcesz dać psu kość, upewnij się, że jest odpowiednio duża. Pamiętaj, by dbać o to, aby twoje zwierzę jadło tylko bezpieczne rzeczy. Koniecznie zwróć uwagę na to, gdzie przechowujesz żywność niebezpieczną dla twojego pupila. Do zobaczenia w następnym odcinku.
Nazywam się Marta
i zapraszam Was do wspólnej podróży Okiem Veta...

Nazywam się Marta Parzych-Paluszewska i od 2001 roku z pasją oddaję się praktyce weterynaryjnej. Od chwili, gdy rozpoczęłam swoją przygodę z medycyną weterynaryjną, każdy dzień przynosi mi nowe wyzwania oraz możliwość niesienia pomocy moim czworonożnym pacjentom.
Skomentuj