Twój pies linieje? Dowiedz się, jak mu pomóc
Linienie, czyli wypadanie sierści, to naturalny proces.
Psy linieją w odpowiedzi na zmiany sezonowe, podobnie jak niektóre inne zwierzęta. Ich organizm dostosowuje się do nowych warunków atmosferycznych, pies gubi wtedy letnią sierść, która nie jest w stanie odpowiednio chronić go przed chłodem, i zastępuje ją gęstszą sierścią zimową.
Wypadanie sierści jesienią to proces biologiczny a aktualnie wiele psów żyje w warunkach, które różnią się od życia w naturze co może nasilać proces linienia.
Gdy pies traci sierść w dużych ilościach przez cały rok, a nie tylko sezonowo, warto skonsultować się ze specjalistą.
Nie wszystkie psy linieją w tym samym stopniu, rasy długowłose np.owczarki niemieckie czy golden retrievery, będą gubić więcej sierści niż rasy krótkowłose, takie jak jamniki czy chihuahua.
Psy, które linieją przez cały rok, jak na przykład pudle czy maltańczyki, mają sierść, która rośnie w sposób ciągły, podobnie jak włosy u ludzi, co sprawia, że ich utrata jest mniej sezonowa a właściciele tych ras mogą nie zauważać tak gwałtownej utraty sierści jesienią, w przeciwieństwie do psów ras długowłosych.
A co możesz zrobić by wspomóc proces linienia?
- Regularne szczotkowanie: nie tylko pomoże usunąć martwe włosy, ale także poprawi kondycję skóry i sierści psa.
- Kąpiele z użyciem odpowiednich szamponów może pomóc w usuwaniu nadmiaru martwej sierści – ale nie za często, by nie wysuszyc skóry.
- Odpowiednia dieta: karma bogata w kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6 może wspomagać zdrową sierść i zmniejszać nadmierne linienie.
Chociaż sezonowe linienie to proces fizjologiczny, warto być czujnym, bo nadmierna utrata sierści i dodatkowe objawy na skórze twojego czworonoga takie jak zaczerwienienia, świąd lub przerzedzenia sierści mogą świadczyć o alergiach, infekcjach czy zaburzeniach na tle hormonalnym. W takim przypadku konieczna jest wizyta u lekarza weterynarii.
Nazywam się Marta
i zapraszam Was do wspólnej podróży Okiem Veta...

Nazywam się Marta Parzych-Paluszewska i od 2001 roku z pasją oddaję się praktyce weterynaryjnej. Od chwili, gdy rozpoczęłam swoją przygodę z medycyną weterynaryjną, każdy dzień przynosi mi nowe wyzwania oraz możliwość niesienia pomocy moim czworonożnym pacjentom.
Skomentuj